Piszę dzisiaj o miłości,
choć temat mnie trochę złości,
dlatego że do miłości
dziś już mam za stare kości.

Dawniej gdy się młodym było,
o miłości się marzyło,
żeby spotkać tę jedyną,
a czas płynął, płynął, płynął.

Na zabawach w PRL-u
i na dyskotekach wielu,
tyle dziewcząt zapoznałem,
lecz z żadną się nie związałem.

Dziś jedyną swą miłuję
i przy niej się dobrze czuję,
lecz mam również i kochanki
na wieczory i poranki.

Gdy z jedyną mam dni ciche,
samopoczucie jest liche,
wtedy wchodzi w grę kochanka
ta z wieczora bądź z poranka.

Pora poznać me kochanki
są to wiersze rymowanki,
kocham pisać, składać zwrotki,
są jak te mruczące kotki.

Dobrze mieć tak dwie miłości
to wtedy człowiek nie pości,
gdy jedna miłość zawiedzie,
to w drugiej nam  się powiedzie.

Która lepsza? Rzec mi trudno,
z obydwiema nie jest nudno,
każda by mi się przydała
tak dla duszy jak i ciała.


Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone