Odszedłeś od nas tak nagle,
nikt tego się nie spodziewał,
jeszcze niedawno na żywo
żeś na koncercie zaśpiewał.

Zagrałeś na swojej trąbce,
melodia się echem rozniosła
i twoją muzyczną duszę,
do nieba na wieki zaniosła.

Będziesz grał w chórze anielskim
jakby w orkiestrze do tańca,
będziesz miał tam swoje miejsce jak
w modlitwie paciorki różańca.

Na pewno zaczniesz od Bacha
poprzez Chałupy do Mai
i każda dusza w zaświatach
do ciebie się przyzwyczai.

Zostaniesz już tam na zawsze,
choć fani się na to nie godzą,
bo tacy muzycy jak ty
tak rzadko na ten świat przychodzą.

Już więcej nie usłyszymy
twojego śpiewu i grania,
bo jesteś po tamtej stronie
w anielskim chórze śpiewania.

Zostawiasz dla nas spuściznę
swojego muzykowania,
byłeś jej wielką postacią
godną do naśladowania.

 

Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone